Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Categories

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

 

Zamknięte siłownie, aquaparki, kina czy teatry – obostrzenia wynikające z kolejnych lockdownów sprawiły, że wiele osób nie mogło normalnie realizować posiadanych karnetów i innych subskrypcji usług. Na szczęście obowiązujące regulacje chronią w takich sytuacjach prawa konsumentów. Kiedy i jak można ich dochodzić?

 

Pandemia COVID-19 wywróciła do góry nogami wiele dziedzin życia. Hasło „lockdown” stało się synonimem paraliżu zwykłej codzienności, a w sferze regulacji prawnych dotyczących zupełnie nowej sytuacji, ustawodawca często nie nadążał za zmieniającą się szybko rzeczywistością. Na szczęście w obszarze ochrony konsumentów okazuje się, że zabezpieczenie ich praw nie wymaga żadnego specjalnego ustawodawstwa, bo obowiązujące przepisy obejmują najczęściej spotykane w czasie pandemii problemy.

 

Aquila logo prostokat

 

Zwrot pobranych pieniędzy

 

Jeśli od konsumenta pobrana została opłata za karnet lub inną subskrypcję, a usługa nie mogła być zrealizowana ze względu na czasowe zamknięcie działalności, to przedsiębiorca powinien zwrócić te opłaty. Stanowi o tym art. 495 § 2 Kodeksu Cywilnego.

Konsument ma 6 lat na dochodzenie swojego roszczenia. W pierwszej kolejności powinien wystosować wezwanie do zwrotu pobranej opłaty. Wezwanie można przygotować samodzielnie na podstawie dostępnych w internecie wzorów. Trzeba przy tym pamiętać, że w żądaniu należy określić datę nienależnego pobrania opłaty oraz sposób, w jaki ma być dokonany zwrot, na przykład przelewem na wskazane konto. Powinno się też oczywiście jasno i precyzyjnie wskazać powód żądania. Z kolei dla ewentualnych celów dowodowych, wezwanie warto złożyć osobiście u przedsiębiorcy – zachowując drugi egzemplarz pisma z potwierdzeniem jego otrzymania – albo wysłać listem poleconym, najlepiej z potwierdzeniem odbioru. Oczywiście można też przekazać wezwanie mailowo, jeśli przedsiębiorca prowadzi taką formę kontaktu, jednak może się to okazać ryzykowne, gdy mail nie dotrze do drugiej strony. Co istotne, nie należy niepotrzebnie zwlekać z działaniem. Samo wezwanie przedsiębiorcy nie przerywa biegu przedawnienia roszczenia – dzieje się tak dopiero z chwilą złożenia do sądu pozwu lub wniosku o zawezwanie do próby ugodowej. – wyjaśnia Małgorzata Miś, prezes Stowarzyszenia Ochrony Konsumentów „Aquila”.

Wydłużenie umowy i „zamrożenie” karnetów

W związku z lockdownami konsumenci spotykają się także z innymi problematycznymi praktykami przedsiębiorców. Niektórzy z nich nie pobierali opłat za okres, kiedy obiekty były zamknięte, ale jednocześnie informowali konsumentów, że umowa zostaje automatycznie o ten okres wydłużona. – Takie działanie przedsiębiorcy jest niedozwolone, ponieważ wydłużenie umowy może nastąpić tylko za wyraźną zgodą konsumenta. Jeśli ten jej nie wyraził, to przedsiębiorca nie może jednostronnie zmienić umowy, więc umowa ta powinna skończyć się z dniem w niej wskazanym – podkreśla Małgorzata Miś.

Podobnie rzecz ma się w przypadku praktykowanego przez niektórych usługodawców „zamrażania” karnetów i innych subskrypcji. Przedsiębiorcy informowali konsumentów, że w okresie przymusowego zamknięcia ich obiektów usługobiorcy nie mogą wypowiedzieć umowy. – To również niedozwolone działanie, bo konsument może wypowiedzieć umowę o świadczenie usług w dowolnym momencie, oczywiście zgodnie z postanowieniami tejże umowy, dotyczącymi zwłaszcza okresu wypowiedzenia. Generalnie należy pamiętać, że konsument ma swobodę decyzji i przedsiębiorca nie może mu tu nic narzucać – wyjaśnia Małgorzata Miś.

 

Warto przy okazji zwrócić uwagę na to, że chcąc zmodyfikować wzajemne zobowiązania z konsumentami, przedsiębiorcy mogą czasem powoływać się na klauzulę rebus sic stantibus z art. 357 KC. Umożliwia ona sądową zmianę pierwotnego zobowiązania wynikającego z umowy, w przypadku nadzwyczajnej zmiany stosunków społecznych. Jednak w związku z tym, że wkroczenie na drogę sądową generuje dodatkowe koszty i zabiera czas, w większości przypadków strony poszukują kompromisu już na wcześniejszym etapie sprawy – tak, aby wzajemnie zminimalizować straty, jakie na lockdownach ponoszą wszyscy – czy to finansowo, czy zdrowotnie bądź społecznie.  

 

Generalnie więc prawo chroni konsumentów w sytuacjach, gdy nie mogą realizować usług opartych o posiadane przez nich subskrypcje. Warto o tym pamiętać – zarówno w kontekście wydarzeń z minionych lockdownów, jak i w przypadku tych, które być może są jeszcze przed nami.